Pamiętajcie o smokingu

Jednym z ubrań, które powinno się znaleźć w szafie każdego stylowego mężczyzny jest smoking.

Najczęściej jest on wybierany na śluby. Warto jednak mieć go na inne ważne okazje.

Aksamitna marynarka smokingowa bierze swój początek w Anglii w drugiej połowie XIX wieku. Była zakładana przez mężczyzn po kolacji do palenia cygar. Wraz z rozluźnianiem dress code’u zaczęła z powodzeniem konkurować z klasycznym wełnianym smokingiem.

Aksamit jest trudnym do szycia. Trzeba go kroić ,,pod włos”, żeby wydobyć głębię koloru.  Najlepszy welwet tka się z jedwabiu oraz bardzo delikatnej bawełny.  Wtedy jest on miękki i szlachetny w dotyku. Sztuczne włókna dają efekt taniego połysku. I takie materiały zdecydowanie nie nadają się na aksamitne marynarki.

Welwetowy smoking jest mniej formalny od tego z wełny. Może mieć aksamitne klapy. Najlepiej wygląda w wersji dwurzędowej lub z szerokim szalowym kołnierzem. W wersji nieco bardziej dynamicznej i nowoczesnej najlepszą opcją jest jednorzędowa marynarka z klapą w szpic z czarnego matowego jedwabiu.

Kolorami, które są najodpowiedniejsze na takie ubranie to czerń, głęboki granat, butelkowa zieleń oraz ciemny bordeaux.

Spodnie do takiego zestawu to klasyczna smokingowa wersja z lampasem. Gdy chcemy nieco bardziej rock’n rollową wersję możemy założyć ulubione jeansy.

Co do koszuli zasada jest jedna i niezmienna – śnieżnobiała, na spinki z klasycznym kołnierzykiem typu Milano. Sam aksamit jest na tyle mocnym akcentem, że resztę należy uspokoić.

Mucha oczywiście musi być czarna. Satynowa lub z rypsu o dość dużych skrzydełkach. Najlepiej do samodzielnego zawiązania. To, że będzie nierówna tylko dodaje całemu zestawowi charakteru. Odrobina nonszalancji nigdy nie zaszkodzi.